-
Piątek, 18 września 2009
-
coffee break
-
-
Poniedziałek, 27 lipca 2009
-
dziś House MD - muszę się odchamić i wyrzucić z siebie trochę wredoty
-
-
Piątek, 24 lipca 2009
-
smutno-smętnie
-
-
Poniedziałek, 20 lipca 2009
-
w sumie dobrze jak jest zapierdol - czas w fabryce szybciej leci i już już coraz bliżej końca :)
-
#dziendobry i wielki zieeew - fabryka smętnie wita
-
-
Niedziela, 19 lipca 2009
-
wieczór w domowym zaciszu - sprzątam, upiększam się i relaksuję
-
#dziendobry czas przestawić się na normalny tryb funkcjonowania - a jutro do fabryki ehu eh
-
-
Sobota, 18 lipca 2009
-
dziś wreszcie pierwszy raz #strzelnica - było bosko! :)
-
-
Czwartek, 16 lipca 2009
-
miał być aktywny wieczór, a tu jakaś senność mnie nachodzi... zieeew
-
-
Wtorek, 14 lipca 2009
-
kąpu kąpu, buzi buzi i #dobranoc :)
-
po 5 dniach braku kontaktu klient przesłał maila, że nie dał feedbacku do KV, bo nie jest w stanie wypakować sobie rar'a #pracawreklamie wdech - wydech
-
w domu wreszcie #chillout
-
tak oto właśnie wyszłam o 17 z roboty #pracawreklamie - poprawek do poprawek ciąg dalszy...
-
dlaczego każdy kryzys w pracy nadchodzi tuż przed godziną 17?! #pracawreklamie
-
jeszcze tylko 4 godziny :)
-
będę szła na #koncert - i nie przyznam się na jaki :P
-
zazdrosna i kąśliwa
-
szampan nadal przyjemnie szumi w głowie :)
-
-
Sobota, 11 lipca 2009
-
poremontowe porządki i przy okazji małe przemeblowanko :)
-
#dziendobry cóż by tu dzisiaj zmajstrować? :)
-
-
Wtorek, 7 lipca 2009
-
uciekam stąd i wypuszczam się z Madziakiem na miasto - najpierw nailbar i kolorowe paznokcie, a potem who knows i kolorowe drinki :D
-
panowie od grzejników migrują do drugiego pokoju - zaczynam częściowe odgruzowywanie mieszkania
-
królik próbujący dobrać się do arbuza - bezcenne :)
-
postanowiłam się nie przejmować - zamiast tego oddaję się arbuzowemu szaleństwu; gdyby tak jeszcze słonko wyjść zechciało...
-
oj oj na #mokotow.ie jakoś tak słonko zaszło i podejrzanie grzmieć zaczyna
-
dzisiaj będzie dobry dzień! Postanowione!
-
#dziendobry o ile pobudka o 7.30 w ramach urlopu może zwiastować dobry dzień
-
-
Poniedziałek, 6 lipca 2009
-
w wannie z Kunderą oddaję się nieznośnej lekkości bytu - a potem #dobranoc
-
kiepski dzień :/
-
jestem na skraju załamania nerwowego - królik też
-
- Dobra, 11, idziemy na śniadanie. - A co z moim prądem w łazience? - Zrobi się potem. - A co z moimi włosami? - Eeeee (tu badawcze spojrzenie), ujdą.
-
mistrz dedukcji: "kurwa, chyba w prąd się wjebałeś, bo padło światło w całym bloku"
-
- A u Pani? - Ja mam jedną dziurę. - Tylko jedną? Proszę się nie przejmować. Ten kolega jest specjalistą od dziur. Jak będzie trzeba, to się dorobi.
-
#dziendobry wymianę rur i grzejników w mieszkaniu uznaję za rozpoczętą
-
-
Niedziela, 5 lipca 2009
-
pada sobie deszczyk, pada sobie równo #mokotow in the rain
-
potrzebuję słońca - Portugalia znowu na celowniku, mam nadzieję, że w tym roku wypali
-
letnia ulewa - gdy podziwia się ją zza szyby, to okazuje się bardzo przyjemnym zjawiskiem :) byleby tylko nie grzmiało...
-
#dziendobry i śniadanko w łóżeczku:) jakoś przyjemnie i leniwie mi ten weekend płynie :)
-